
14 mar Obowiązkowa mediacja w sporach budowlanych 2026-co zmienia art. 458³a KPC?
Od 1 marca 2026 roku obowiązuje przepis, który w sposób zasadniczy zmienia przebieg sporów sądowych dotyczących robót budowlanych. Nowy art. 458³a Kodeksu postępowania cywilnego, wprowadzony ustawą z dnia 5 sierpnia 2025 r. (Dz.U. 2025 poz. 1172), nakłada na sąd obowiązek skierowania stron do mediacji jeszcze zanim odbędzie się pierwsze posiedzenie. Nie jest to zachęta ani sugestia. To nakaz proceduralny, którego sąd nie może pominąć.
Dla inwestorów, wykonawców, podwykonawców i projektantów ta zmiana ma bardzo konkretne konsekwencje. Kto jej nie zrozumie, może zapłacić koszty procesu nawet wtedy, gdy sprawę wygra.
Co dokładnie stanowi nowy art. 458³a KPC?
„W sprawach, o których mowa w art. 458² § 1 pkt 5, sąd przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszym posiedzeniem wyznaczonym na rozprawę kieruje strony do mediacji.”
— art. 458³a § 1 KPC w brzmieniu obowiązującym od 1 marca 2026 r.
Przepis jest krótki, ale treściwy. Sąd kieruje strony do mediacji, a nie może skierować. To różnica fundamentalna w porównaniu z ogólną regulacją art. 183⁸ § 1 KPC, gdzie mediacja pozostaje fakultatywna. W sprawach budowlanych ustawodawca zdecydował się na rozwiązanie bezprecedensowe w polskiej procedurze cywilnej: mediacja staje się obowiązkowym etapem postępowania.
Odwołanie do art. 458² § 1 pkt 5 KPC precyzuje zakres przedmiotowy. Chodzi o sprawy „z umów o roboty budowlane oraz ze ściśle związanych z procesem budowlanym umów służących wykonaniu robót budowlanych”. To sformułowanie jest szersze, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.
Kogo dotyczy obowiązkowa mediacja budowlana?
Zakres nowej regulacji jest znacznie szerszy niż klasyczna umowa o roboty budowlane z art. 647 Kodeksu cywilnego. Art. 458² § 1 pkt 5 KPC obejmuje nie tylko spory między inwestorem a generalnym wykonawcą, ale również sprawy ze „ściśle związanych z procesem budowlanym umów służących wykonaniu robót budowlanych”.
W praktyce oznacza to, że obowiązkowa mediacja może objąć spory wynikające z umów o prace projektowe, umów z podwykonawcami, umów na dostawę materiałów budowlanych (o ile są ściśle powiązane z konkretnym procesem budowlanym), a nawet umów o nadzór inwestorski. Warto przy tym pamiętać, że zgodnie z art. 658 KC do umowy o remont stosuje się odpowiednio przepisy o robotach budowlanych, co rozszerza zakres zastosowania nowej regulacji również na spory remontowe.
Uwaga: Co istotne, nie ma znaczenia, czy stroną sporu jest przedsiębiorca czy konsument. Od nowelizacji z 2019 roku sprawy z umów o roboty budowlane mają charakter gospodarczy niezależnie od statusu stron. Oznacza to, że obowiązkowa mediacja dotyczy również osoby fizycznej, która spiera się z wykonawcą o remont mieszkania.
Dokładna kwalifikacja, czy dany spór mieści się w zakresie art. 458² § 1 pkt 5 KPC, bywa jednak problematyczna. Granica między umową o roboty budowlane a umową o dzieło nie zawsze jest oczywista, a od tej kwalifikacji zależy, czy sąd skieruje sprawę do mediacji obligatoryjnie, czy jedynie fakultatywnie. To zagadnienie, w którym prawidłowa ocena prawna na samym początku sporu może zaoszczędzić miesięcy i dziesiątek tysięcy złotych.
Kiedy sąd nie kieruje do mediacji?
Ustawodawca przewidział wyjątki. Zgodnie z art. 458³a § 2 KPC, obowiązkowego skierowania do mediacji nie stosuje się w sprawach rozpoznawanych w postępowaniu upominawczym, elektronicznym postępowaniu upominawczym oraz postępowaniu nakazowym. To logiczne, ponieważ te tryby zakładają szybkie rozstrzygnięcie na podstawie dokumentów, bez konieczności przeprowadzania rozprawy.
Jest jednak istotne zastrzeżenie: jeżeli po wydaniu nakazu zapłaty zostanie wniesiony sprzeciw (w postępowaniu upominawczym) albo zarzuty (w postępowaniu nakazowym), obowiązek skierowania do mediacji odżywa. Sąd ponownie musi skierować strony do mediacji przed posiedzeniem przygotowawczym albo pierwszą rozprawą.
Przepisy przejściowe: Nowe regulacje stosuje się wyłącznie do postępowań wszczętych po 1 marca 2026 r. (art. 14 ust. 7 ustawy nowelizującej). Sprawy budowlane, w których pozew został złożony przed tą datą, toczą się na dotychczasowych zasadach.
Milczenie oznacza zgodę, czyli nowy art. 183⁸ § 2 KPC
Równolegle z obowiązkową mediacją budowlaną ustawodawca zmienił ogólny mechanizm wyrażania zgody na mediację. Dotychczas, jeśli sąd skierował strony do mediacji, wystarczyło nie wyrazić zgody w terminie tygodnia, aby mediacja się nie odbyła. Teraz zasada jest odwrotna.
Zgodnie ze znowelizowanym art. 183⁸ § 2 KPC, mediacji nie prowadzi się, jeżeli strona sprzeciwi się jej w terminie tygodnia od dnia ogłoszenia lub doręczenia postanowienia kierującego strony do mediacji. Jeśli strona nie zrobi nic, jej bierność traktowana jest jako dorozumiana zgoda. Zmiana z „braku zgody” na „wyraźny sprzeciw” jest pozornie subtelna, ale procesowo bardzo istotna.
Co więcej, jeśli strona wcześniej wyraziła zgodę na mediację (choćby w treści pisma procesowego), nie może później skutecznie się jej sprzeciwić. To pułapka, na którą trzeba uważać już na etapie formułowania pierwszych pism w sprawie.
Odmowa mediacji może kosztować więcej niż przegrana
Formalnie mediacja pozostaje dobrowolna. Nikt nie zmusi stron do zawarcia ugody, a nawet do stawienia się na posiedzeniu mediacyjnym. Ale ustawodawca wprowadził mechanizm, który sprawia, że odmowa udziału w mediacji staje się ryzykowna finansowo.
Znowelizowany art. 103 § 3 pkt 1¹ KPC stanowi, że sąd może, niezależnie od wyniku sprawy, obciążyć stronę kosztami postępowania w części wyższej niż wynikałoby to z rozstrzygnięcia, a nawet kosztami w całości, jeżeli strona „bez uzasadnionej przyczyny odmówiła poddania się mediacji”. Warto zwrócić uwagę na złagodzenie dotychczasowego kryterium: wcześniej mowa była o odmowie „oczywiście nieuzasadnionej”, teraz wystarczy, że odmowa będzie „nieuzasadniona”.
Co to oznacza w praktyce?
Wyobraźmy sobie sytuację: wykonawca pozywa inwestora o zapłatę 500 000 zł za roboty budowlane. Sąd kieruje strony do mediacji. Inwestor odmawia udziału bez podania przekonującego uzasadnienia. Po dwóch latach procesu sąd zasądza na rzecz inwestora zwrot kosztów, bo powództwo zostaje oddalone. Ale jednocześnie, na podstawie art. 103 § 3 pkt 1¹ KPC, obciąża inwestora kosztami w zakresie wyższym, niż wynikałoby to z wyniku sprawy, właśnie z powodu bezpodstawnej odmowy mediacji.
Wysokość tych kosztów zależy od wielu czynników, a ocena, czy odmowa mediacji była „uzasadniona”, należy wyłącznie do sądu. To kolejne zagadnienie, w którym decyzja podjęta bez konsultacji z prawnikiem może okazać się bardzo kosztowna.
Mediacja a strategia procesowa, czyli dlaczego liczy się przygotowanie
Wbrew powszechnemu przekonaniu, obowiązkowa mediacja nie musi wydłużać postępowania. Art. 458³a § 3 KPC przewiduje, że po skierowaniu stron do mediacji sąd podejmuje czynności służące do przygotowania posiedzenia przygotowawczego albo rozprawy. Innymi słowy, kalendarz sądu nie staje w miejscu na czas mediacji.
To jednak teoria. W praktyce wiele będzie zależeć od podejścia konkretnego sądu i od tego, jak strony wykorzystają ten etap. Dobrze przeprowadzona mediacja w sprawie budowlanej wymaga zupełnie innego przygotowania niż przygotowanie do rozprawy. Trzeba znać nie tylko swoją pozycję prawną, ale również realistycznie ocenić wartość roszczeń, zidentyfikować punkty, w których kompromis jest możliwy, i te, w których jest wykluczony.
Spory budowlane mają swoją specyfikę. Często wymagają opinii biegłych, których koszty potrafią sięgać kilkudziesięciu, a w skomplikowanych sprawach nawet kilkuset tysięcy złotych. Czas oczekiwania na opinię liczy się w miesiącach, a nierzadko w latach. To właśnie ta specyfika sprawia, że mediacja może być realną alternatywą, ale tylko wtedy, gdy jest prowadzona profesjonalnie i na twardych danych, a nie traktowana jako formalność do „odhaczenia”.
Skuteczna mediacja budowlana to nie spontaniczne „spotkanie przy stole”. To proces, który wymaga rzetelnej analizy roszczeń, wyceny ryzyka procesowego, przygotowania wariantów ugodowych i przemyślanej strategii negocjacyjnej. Kto przychodzi na mediację nieprzygotowany, najczęściej z niej wychodzi z niczym albo z ugodą, z której nie jest zadowolony.
Co daje ugoda zawarta przed mediatorem?
Jeśli mediacja zakończy się porozumieniem, strony zawierają ugodę, którą następnie zatwierdza sąd. Zatwierdzona ugoda mediacyjna ma moc prawną ugody zawartej przed sądem, a jeśli podlega wykonaniu w drodze egzekucji, sąd zatwierdza ją przez nadanie klauzuli wykonalności. Oznacza to, że w razie niewykonania ugody przez drugą stronę, można od razu skierować sprawę do komornika, bez konieczności prowadzenia wieloletniego procesu.
Od 1 marca 2026 r. działa też dodatkowa zachęta finansowa: jeśli ugoda mediacyjna zostanie zawarta w postępowaniu przed sądem II instancji, sąd z urzędu zwraca stronie trzy czwarte opłaty sądowej od apelacji (art. 79 ust. 1 pkt 2 lit. ab ustawy o kosztach sądowych). Dotychczas zwracano jedynie połowę.
Brzmi atrakcyjnie, ale ugoda to dokument, który reguluje prawa i obowiązki stron na przyszłość. Źle sformułowana ugoda może być gorsza niż brak ugody. To nie jest miejsce, w którym warto oszczędzać na doradztwie prawnym.
Szerszy kontekst: cyfryzacja mediacji i nowe obowiązki
Obowiązkowa mediacja budowlana to element znacznie większej nowelizacji KPC, która wprowadza cyfryzację postępowania cywilnego. Od 1 marca 2026 r. profesjonalni pełnomocnicy mogą (a od 1 marca 2027 r. będą musieli) wnosić pisma procesowe za pośrednictwem portalu informacyjnego sądu. Protokół z mediacji i ugoda mediacyjna mogą być podpisane kwalifikowanym podpisem elektronicznym. Wniosek o zatwierdzenie ugody mediacyjnej pełnomocnik składa elektronicznie.
To oznacza, że cały proces, od skierowania do mediacji, przez jej przeprowadzenie, aż po zatwierdzenie ugody, może przebiegać w trybie zdalnym. Praktyczne implikacje tego rozwiązania są szczególnie istotne w sporach, gdzie strony są z różnych miast, a tak w branży budowlanej bywa bardzo często.
Co z tego wynika?
Dla inwestorów: Zanim złożysz pozew przeciwko wykonawcy (albo zanim wykonawca pozwie Ciebie), musisz liczyć się z tym, że pierwszym etapem sądowym będzie mediacja. Odmowa udziału bez uzasadnionej przyczyny naraża na obciążenie kosztami, nawet jeśli ostatecznie wygrasz sprawę.
Dla wykonawców: Mediacja to szansa na szybsze odzyskanie wynagrodzenia bez czekania na wieloletni proces i kosztowne opinie biegłych. Ale tylko wtedy, gdy przyjdziesz na nią z profesjonalnym wsparciem i realistyczną oceną sytuacji.
Obowiązkowa mediacja budowlana to prawdopodobnie najważniejsza zmiana proceduralna dla branży budowlanej od lat. Jej skuteczność zależy jednak nie od samego przepisu, lecz od tego, jak strony i ich pełnomocnicy podejdą do tego nowego etapu. Kto potraktuje mediację jako formę „do odbębnienia”, straci czas. Kto przygotuje się do niej tak, jak przygotowuje się do rozprawy, może zakończyć spór w kilka tygodni zamiast w kilka lat.
Spór budowlany? Przygotuj się, zanim sąd skieruje Cię do mediacji.
Pomagam inwestorom i wykonawcom w sporach wynikających z umów o roboty budowlane, na etapie przedsądowym, w mediacji i w procesie. Jeśli chcesz wiedzieć, jak nowe przepisy wpływają na Twoją sprawę, umów się na konsultację.
Podstawy prawne
Art. 458³a § 1–3 KPC — obowiązkowe skierowanie do mediacji w sprawach budowlanych
Art. 458² § 1 pkt 5 KPC — definicja spraw z umów o roboty budowlane i umów powiązanych
Art. 183⁸ § 2 KPC — dorozumiana zgoda na mediację (zasada milczącej zgody)
Art. 103 § 3 pkt 1¹ KPC — sankcja kosztowa za nieuzasadnioną odmowę mediacji
Art. 647–658 KC — umowa o roboty budowlane
Ustawa z dnia 5 sierpnia 2025 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Kodeks cywilny oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. 2025 poz. 1172), art. 14 ust. 7 — przepisy przejściowe
Autor: Bartosz Stasik, radca prawny (WR-3749, OIRP Wrocław), Kancelaria Radcy Prawnego Bartosz Stasik, ul. Horbaczewskiego 4/6, 54-130 Wrocław.
Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej. Każda sprawa wymaga indywidualnej analizy stanu faktycznego i prawnego. Ostatnia aktualizacja: marzec 2026 r.

No Comments