Kancelaria Stasik

Analiza dla twórców i widzów  ·  nowy art. 255b Kodeksu karnego

Ustawa o patostreamingu

Sejm i Senat przyjęły nowy art. 255b Kodeksu karnego, ustawa czeka na podpis Prezydenta. Wyjaśniam, co dokładnie jest zakazane, jaka grozi kara i czy te przepisy realnie coś zmienią, czy raczej robią wrażenie kapiszona.

Autor  r.pr. Bartosz StasikStan prawny  27.06.2026Nowy art. 255b k.k.Kara do 3 lat  ·  do 5 przy małoletnim

W tym przewodniku

  1. ICo właściwie uchwalono i na jakim jest etapie
  2. IIPełny przepis: art. 255b k.k.
  3. IIICo dokładnie jest zakazane
  4. IVKary i jak je obcięto (8 lat → 3 lata)
  5. VKiedy to NIE jest przestępstwo (wyłączenia)
  6. VICzy to realna zmiana, czy kapiszon
  7. VIIKogo to naprawdę dotyczy
  8. VIIIJesteś ofiarą nagrania? Co teraz
  9. IXNajczęstsze pytania (FAQ)
  10. XPomoc prawna
IStan prawny

Co właściwie uchwalono i na jakim jest etapie?

Nie ma jednej, osobnej „ustawy o patostreamach". To, o czym mówią media, to nowelizacja Kodeksu karnego, która dodaje jeden nowy przepis: art. 255b k.k. (po art. 255a). Pełna nazwa aktu to ustawa z dnia 11 czerwca 2026 r. o zmianie ustawy Kodeks karny.

Trzy fakty, które trzeba znać

Sejm uchwalił ustawę 11 czerwca 2026 r. (419 głosów za, 19 przeciw, 1 wstrzymujący się). To był projekt poselski, procedowany w komisji nadzwyczajnej.

Senat 25 czerwca 2026 r. przyjął ją bez poprawek (52 za, 26 przeciw). To znaczy, że tekst nie wraca już do Sejmu i trafia wprost do Prezydenta.

Teraz ustawa czeka na podpis Prezydenta Karola Nawrockiego. Ma on 21 dni na podpis, weto albo skierowanie do Trybunału Konstytucyjnego.

Kiedy zacznie obowiązywać

Przepis jeszcze nie obowiązuje. Wejdzie w życie 30 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw, a ogłoszenie nastąpi dopiero po podpisie Prezydenta. Do tego czasu patostreamerów dotyczą wyłącznie dotychczasowe przepisy. Stan na 27 czerwca 2026 r.: ustawa przed publikacją w Dzienniku Ustaw.

IIPrzepis

Pełny przepis: art. 255b k.k.

Najlepiej zacząć od tego, co naprawdę napisano, a nie od nagłówków. Poniżej brzmienie przyjęte przez Sejm i Senat (przed publikacją w Dzienniku Ustaw):

Art. 255b Kodeksu karnego

§ 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia treści przedstawiające:
1) popełnienie czynu zabronionego zagrożonego karą pozbawienia wolności, jeżeli przedmiotem zamachu jest dobro osobiste,
2) przemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy,
3) poniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

§ 2. Tej samej karze podlega, kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, za pośrednictwem sieci teleinformatycznej publicznie rozpowszechnia treści mogące wywołać przekonanie, że przedstawiają zachowania określone w § 1.

§ 3. Jeżeli treści określone w § 1 lub 2 przedstawiają małoletniego, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

§ 4. Nie stanowi przestępstwa określonego w § 1-3 czyn podjęty w ramach działalności artystycznej, edukacyjnej, informacyjnej, prasowej lub naukowej albo w celu ochrony interesu publicznego.

Do tego krótki przepis końcowy: „Ustawa wchodzi w życie po upływie 30 dni od dnia ogłoszenia." W kolejnych sekcjach rozkładam ten przepis na czynniki pierwsze.

IIIZnamiona

Co dokładnie jest zakazane?

Żeby czyn z § 1 był przestępstwem, muszą wystąpić trzy elementy naraz. Brak choćby jednego i przepisu się nie stosuje. To kluczowe dla zrozumienia, kogo realnie dosięgnie.

  1. Cel: korzyść majątkowa lub osobista. Sprawca działa po to, żeby zarobić (donejty, subskrypcje, reklama, „wpłatomaty") albo zyskać rozgłos czy pozycję. Bez tego celu zachowanie jest poza tym przepisem.
  2. Sposób: publiczne rozpowszechnianie w sieci. Treść trafia za pośrednictwem sieci teleinformatycznej do nieograniczonego kręgu odbiorców. Chodzi o transmisje i nagrania w internecie, a nie o prywatną wiadomość do jednej osoby.
  3. Treść: jedna z trzech kategorii. Materiał przedstawia coś z poniższej listy.

Trzy kategorie zakazanych treści

  • 01
    Przestępstwo godzące w dobro osobistePokazanie popełnienia czynu zabronionego zagrożonego karą więzienia, gdy uderza on w dobro osobiste (życie, zdrowie, cześć, nietykalność, wolność).
  • 02
    Przemoc wobec zwierzęciaPrzemoc wobec zwierzęcia z naruszeniem przepisów ustawy o ochronie zwierząt.
  • 03
    Poniżające traktowanie człowiekaPoniżające traktowanie innej osoby, nawet za jej zgodą. To najszersza i najważniejsza kategoria dla typowego patostreamu.

Dwa haczyki, które zamykają popularne linie obrony

„To było ustawione, na niby." Nie pomoże. § 2 karze tak samo treści inscenizowane, czyli „mogące wywołać przekonanie", że przedstawiają zakazane zachowania. Udawana bójka czy pozorowane znęcanie podlega tej samej karze co realne.

„Przecież się zgodził." Też nie pomoże. Przy poniżającym traktowaniu zgoda osoby pokazywanej nie wyłącza odpowiedzialności. To celowe, bo w patotreściach „zgoda" bywa kupiona albo wymuszona zależnością.

Małoletni: surowiej

Jeżeli treści z § 1 lub § 2 przedstawiają małoletniego (osobę poniżej 18 lat), kara rośnie: od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności (§ 3).

IVKary

Kary i jak je obcięto

Typ czynuKaraPodstawa
Typ podstawowy (przemoc, poniżanie, znęcanie nad zwierzęciem dla zysku)Do 3 lat pozbawienia wolnościart. 255b § 1
Treści inscenizowane (udające realne zdarzenie)Do 3 lat pozbawienia wolnościart. 255b § 2
Treści przedstawiające małoletniegoOd 3 miesięcy do 5 latart. 255b § 3

I tu jest pierwsza rzecz, która studzi nagłówki. Wcześniejsze projekty, w tym propozycje sięgające nawet 8 lat więzienia za działanie w celu zarobkowym, nie weszły do uchwalonej wersji. W toku prac komisja obniżyła typ podstawowy do „do lat 3", a najwyższa kara w ustawie to 5 lat, zarezerwowane dla treści z udziałem dziecka.

Skala złagodzenia

Górny pułap spadł z zapowiadanych 8 lat do 5 lat (typ z małoletnim), a typ podstawowy z wcześniejszych „od 3 miesięcy do 5 lat" do „do 3 lat". Z katalogu znamion wypadły też niektóre pomysły z projektu, między innymi odrębna kategoria nielegalnego hazardu.

VWyłączenia

Kiedy to NIE jest przestępstwo

§ 4 zawiera kontratyp, czyli listę sytuacji, w których ten sam czyn przestępstwem nie jest. To najczęściej krytykowany fragment, bo od jego interpretacji zależy realny zasięg ustawy.

  • działalność artystyczna,
  • działalność edukacyjna,
  • działalność informacyjna,
  • działalność prasowa,
  • działalność naukowa,
  • działanie w celu ochrony interesu publicznego.

Dzięki temu film fabularny, reportaż, materiał dziennikarski demaskujący patologię czy praca naukowa o przemocy nie stają się przestępstwem. Stąd komentarz karnisty dr. Mikołaja Małeckiego, że pod tym przepisem „Hollywood może spać spokojnie".

Czy patostreamer obwoła się „artystą"?

To realna obawa, ale nie tak łatwa do wykorzystania, jak się wydaje. Jak ujmuje to dr Małecki, o artystycznym charakterze transmisji nie decyduje deklaracja twórcy ani nazwa kanału, lecz wszechstronna ocena rozpowszechnianej treści. Samo wpisanie sobie „działalność artystyczna" w opis profilu nie zadziała. Z drugiej strony granica bywa nieostra i ostatecznie rozstrzygną ją sądy, sprawa po sprawie.

O tym, czy transmisja ma charakter artystyczny, nie decyduje deklaracja twórcy ani nazwa kanału, lecz całościowa ocena treści.

dr Mikołaj Małecki, karnista (UJ), o art. 255b k.k.

VIWerdykt

Realna zmiana czy kapiszon?

To pytanie, które zadaje sobie każdy twórca i które dzieli prawników. Zestawmy najmocniejsze argumenty obu stron, a potem powiem, co o tym myślę.

Raczej kapiszon

Jednak zmienia

Dużo już jest karalne. Przemoc, groźby, znęcanie czy zniesławienie są przestępstwami niezależnie od tego, czy ktoś je transmituje. Część prawników (m.in. dr Natalia Daśko) ostrzega, że przepis będzie „martwy”, bo nie sięgnie lżejszych zachowań typowych dla patostreamu.
Powstaje osobny typ czynu wymierzony wprost w zarabianie na cudzym poniżeniu, a nie tylko ogólne przepisy naciągane do internetu.
Problemem jest ściganie, nie brak przepisu. Transmisje znikają, nagrania są niepełne lub przerabiane, trudno ustalić autora i autentyczność materiału.
Inscenizacja też jest karalna (§ 2). Znika obrona „to było na niby”, która rozbrajała wiele spraw.
Platformy są za granicą. Serwery YouTube, Kick czy Twitcha leżą poza Polską, a twórcy bywają anonimowi. To realna bariera egzekucji.
Zgoda ofiary nie chroni sprawcy. To uderza w sam mechanizm patotreści, gdzie „zgoda” bywa kupiona albo wymuszona.
Kary obcięto. Z zapowiadanych 8 lat zrobiło się „do 3 lat” w typie podstawowym.
Surowiej przy dzieciach (do 5 lat), co realnie podnosi stawkę.
Szerokie wyłączenia. Pięć rodzajów działalności plus „interes publiczny” dają obronie sporo miejsca.
Szeroki konsensus i szybka ścieżka. 419 głosów za w Sejmie i Senat bez poprawek. Ustawa naprawdę wejdzie w życie.

Mój wniosek

To nie jest czysty kapiszon, ale i nie rewolucja. Na papierze przepis robi trzy rzeczy, których wprost wcześniej nie było: nazywa i bierze na cel zarabianie na cudzym poniżeniu, odbiera linię obrony „przecież było na niby" (bo karze inscenizację) oraz „przecież się zgodził" (bo zgoda ofiary nie wyłącza karalności), a przy treściach z udziałem dziecka podnosi sankcję. To są realne narzędzia.

Jego praktyczna siła zależy jednak od dwóch rzeczy, na które ustawa nie odpowiada: czy prokuratura udowodni cel zarobkowy i czy w ogóle dosięgnie treści wrzucanych na serwery za granicą, często anonimowo. Do tego polityczny nagłówek „osiem lat" stopniał w pracach do „do trzech". Innymi słowy: narzędzie jest ostrzejsze, niż mówią sceptycy, ale tępsze, niż sugerował pierwotny rozgłos. O tym, czy zadziała, zdecyduje nie sam tekst, lecz praktyka ścigania.

Czy streaming zza granicy omija ten przepis?

Krótko: to nie jest pewny sposób, a najczęściej nie działa wcale. Wbrew obiegowej opinii o „serwerach za granicą” sama lokalizacja platformy nic tu nie przesądza.

Jeśli nadajesz fizycznie z Polski, a tylko korzystasz z YouTube, Kicka czy Twitcha, czyn jest popełniony w Polsce. Liczy się miejsce, w którym działał sprawca, a nie to, gdzie stoi serwer (art. 6 § 2 w zw. z art. 5 k.k.). Polska ustawa karna stosuje się wtedy w całości. „Platformy za granicą” to argument o trudności ścigania (pozyskanie danych, ustalenie autora), a nie o legalnej furtce.

Jeśli nadajesz fizycznie spoza Polski, też nie jesteś bezpieczny. Po pierwsze, gdy treść jest kierowana do polskiej publiczności i tu wywołuje skutek, czyn można uznać za popełniony w Polsce (art. 6 § 2 k.k.). Po drugie, polską ustawę stosuje się do obywatela polskiego, który popełnił czyn za granicą (art. 109 k.k.), pod warunkiem podwójnej karalności, czyli że taki czyn jest przestępstwem także w kraju nadawania (art. 111 k.k.). W Unii Europejskiej dochodzi do tego sprawnie działający europejski nakaz aresztowania.

Wniosek praktyczny: emigracja co najwyżej utrudnia ściganie, nie wyłącza odpowiedzialności. Budowanie modelu zarobkowego na założeniu „zrobię to z zagranicy, więc nic mi nie grozi” jest ryzykowne i często złudne.

VIIKogo dotyczy

Kogo to naprawdę dotyczy

Przepis celuje w twórcę zarabiającego na patotreści, ale jego zasięg jest szerszy. Oto najważniejsze sytuacje:

  • Twórca patotreści główny adresat
    Streamer publikujący przemoc, poniżanie czy znęcanie nad zwierzęciem i czerpiący z tego korzyść. To do niego ustawa jest pisana wprost.
  • Osoba tnąca i wrzucająca klipy „rozpowszechnia" to też udostępnia
    Kto wycina najmocniejsze fragmenty cudzego streamu i publikuje je dla zasięgów albo pieniędzy, sam rozpowszechnia treść w rozumieniu przepisu.
  • Widz i donator zwykle poza przepisem, ale uwaga
    Samo oglądanie nie jest karalne. Sprawa robi się poważniejsza, gdy widz zleca albo finansuje konkretne zachowania (tu wchodzą inne przepisy o sprawstwie i podżeganiu).
  • Dziennikarz, komentator, badacz wyłączenie z § 4
    Materiał prasowy, informacyjny, naukowy czy edukacyjny pokazujący patologię nie jest przestępstwem, o ile to realnie taka działalność, a nie patotreść w przebraniu.
  • Przypadkowy świadek nagrywający zdarzenie brak celu = brak czynu
    Kto nagrywa i publikuje bez celu korzyści (np. żeby ostrzec albo udokumentować), zwykle nie spełnia znamion. Decydują okoliczności.
  • Osoba pokazana w nagraniu pokrzywdzony, nie sprawca
    Ofiara poniżenia ma własne uprawnienia, opisane w kolejnej sekcji. Jej zgoda nie chroni tego, kto na niej zarabia.
VIIIOfiara

Jesteś ofiarą nagrania? Co teraz

Jeśli ktoś poniżył Cię na streamie albo zarabia na nagraniu z Twoim udziałem, nie musisz czekać, aż nowy przepis wejdzie w życie. Masz dwie ścieżki, które można prowadzić równolegle.

Ścieżka karna

  • Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
  • Już dziś w grę wchodzą m.in. znęcanie, zniesławienie, znieważenie, groźby.
  • Po wejściu ustawy dojdzie art. 255b k.k.

Ścieżka cywilna

  • Ochrona dóbr osobistych (godność, wizerunek, cześć).
  • Żądanie usunięcia materiału i zaprzestania naruszeń.
  • Przeprosiny oraz zadośćuczynienie pieniężne.

Ścieżka cywilna bywa szybsza i bardziej namacalna, bo pozwala doprowadzić do usunięcia nagrania i uzyskać zadośćuczynienie niezależnie od tego, jak potoczy się sprawa karna. Piszę o niej szerzej na stronie naruszenie dóbr osobistych. W poważnych przypadkach, gdzie ofiarą była osoba zależna, zdarzało się już kierowanie zawiadomień o znęcaniu ze skutkiem śmiertelnym, takie sprawy nagłaśniał Rzecznik Praw Obywatelskich na długo przed tą ustawą.

IXPytania

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy patostreaming jest już zakazany?
Sejm uchwalił art. 255b k.k. 11 czerwca 2026 r., a Senat przyjął ustawę bez poprawek 25 czerwca 2026 r. Ustawa czeka na podpis Prezydenta i wejdzie w życie 30 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Do tego momentu przepis jeszcze nie obowiązuje.
Jaka jest kara za patostreaming?
Typ podstawowy: pozbawienie wolności do 3 lat. Treści przedstawiające małoletniego: od 3 miesięcy do 5 lat. Tę samą karę co typ podstawowy przewidziano za treści inscenizowane. Maksimum w uchwalonej wersji to 5 lat, a nie 8, jak zapowiadano wcześniej.
Co to jest art. 255b Kodeksu karnego?
To nowy przepis karzący tego, kto w celu korzyści majątkowej lub osobistej publicznie rozpowszechnia w sieci treści przedstawiające popełnienie przestępstwa godzącego w dobro osobiste, przemoc wobec zwierzęcia albo poniżające traktowanie człowieka, nawet za jego zgodą.
Czy udostępnienie cudzego patostreamu to przestępstwo?
Może być. Karalne jest publiczne rozpowszechnianie takich treści w celu korzyści. Samo obejrzenie nie wystarcza, ale wycinanie i wrzucanie fragmentów dla zasięgów lub pieniędzy mieści się w opisie czynu. Ocena zależy od okoliczności.
Czy dziennikarz pokazujący patostream łamie prawo?
Co do zasady nie. § 4 wyłącza działalność prasową, informacyjną, naukową, edukacyjną i artystyczną oraz działanie w celu ochrony interesu publicznego. O charakterze materiału decyduje całościowa ocena treści, a nie nazwa kanału.
Czy zgoda osoby poniżanej wyłącza karę?
Nie. Przepis wprost obejmuje poniżające traktowanie innej osoby „nawet za jej zgodą". Zgoda uczestnika nagrania nie chroni tego, kto je rozpowszechnia dla korzyści.
Czy ta ustawa naprawdę coś zmieni, czy to kapiszon?
Częściowo zmienia. Tworzy osobny typ czynu wymierzony w monetyzację patotreści, karze inscenizację i znosi obronę opartą na zgodzie ofiary. Ale realna skuteczność zależy od udowodnienia celu zarobkowego i od możliwości ścigania treści na zagranicznych platformach. To narzędzie ostrzejsze, niż twierdzą sceptycy, lecz słabsze, niż sugerował nagłówek o 8 latach.
Czy streamowanie z zagranicy pozwala uniknąć tego przepisu?
Najczęściej nie. Jeśli nadajesz z Polski, lokalizacja serwera (YouTube, Kick, Twitch) nie ma znaczenia: czyn jest popełniony tam, gdzie działałeś (art. 6 § 2 i art. 5 k.k.). Jeśli nadajesz spoza Polski, polską ustawę i tak stosuje się do obywatela polskiego (art. 109 k.k.) przy podwójnej karalności (art. 111 k.k.), a treść kierowana do Polski może być uznana za czyn popełniony w Polsce. „Za granicą” utrudnia ściganie, ale nie jest pewną furtką.
Poniżono mnie na streamie. Co mogę zrobić?
Masz dwie równoległe drogi. Karną: zawiadomienie o przestępstwie (już dziś np. znęcanie czy zniesławienie, po wejściu ustawy także art. 255b). Cywilną: ochrona dóbr osobistych, czyli usunięcie materiału, zaprzestanie naruszeń, przeprosiny i zadośćuczynienie. Najlepiej zacząć od zabezpieczenia dowodów (nagrania, zrzuty, linki).
XKancelaria

Konsultacja prawna · online lub we Wrocławiu

Masz sprawę związaną z patostreamingiem?

Pomagam z obu stron ekranu: twórcom i influencerom, którzy chcą ocenić ryzyko swoich treści, oraz osobom poniżonym w nagraniach, które chcą usunąć materiał i dochodzić zadośćuczynienia. Obsługuję też twórców internetowych oraz sprawy o naruszenie dóbr osobistych. Sprawę oceniam indywidualnie, nie sztampowo. Najszybsza ścieżka to telefon: 605 416 025. Jeśli zostawisz wiadomość, skontaktuję się osobiście. Tajemnica zawodowa obowiązuje od pierwszej wiadomości, niezależnie od decyzji o współpracy.

Wolisz Calendly? Umów termin online. Albo zadzwoń: 605 416 025 · Pn-Pt 9:00-19:00.

Powiązane usługi kancelarii