Poradniki procesowe · nr 34 · Wrocław, październik 2026
Wizerunek złodzieja z kamery na klatce: czy wolno go publikować
Na klatce kradną, ktoś wrzuca nagranie do osiedlowej grupy i zaraz pada ostrzeżenie, że za wizerunek będą problemy. Przepis o wizerunku istnieje. Tylko że uruchomić go może sam złodziej: pod własnym nazwiskiem, z opłatą 600 zł i z przyznaniem, że to on jest na nagraniu.

r.pr. Bartosz Stasik
radca prawny, OIRP Wrocław WR-3749
★★★★★ 82 opinie w Google
Konsultacja online
- Google Meet z wideo albo telefon
- Z każdego miejsca na świecie
350 zł, bez limitu czasu, BLIK albo przelew
„Będzie pan miał problemy” i co za tym stoi
Na moim podwórku kradnie się z klatek schodowych. Sąsiedzi wrzucają nagrania z kamer do osiedlowej grupy i pod prawie każdym wpisem ktoś ostrzega, że za udostępnienie cudzego wizerunku można mieć kłopoty. To ostrzeżenie ma oparcie w ustawie. Działa tylko zupełnie inaczej, niż sugerują komentujący.
Przepis jest jeden: rozpowszechnianie wizerunku wymaga zezwolenia osoby, która jest na nim przedstawiona (art. 81 ust. 1 ustawy o prawie autorskim). Zgody nie potrzeba tylko przy osobie powszechnie znanej, pokazanej przy jej funkcji publicznej, i przy kimś, kto jest jedynie szczegółem większej całości, na przykład zgromadzenia albo publicznej imprezy. Złodziej wynoszący coś z klatki nie mieści się w żadnym z tych wyjątków. Formalnie komentujący mają więc rację.
Liczy się jednak to, kto może z tym przepisem coś zrobić. Roszczenia cywilne o wizerunek ma osoba z nagrania (art. 24 § 1 i art. 448 Kodeksu cywilnego). Nie administrator grupy, nie sąsiad piszący ostrzeżenia w komentarzach. Żeby sąd kazał nagranie usunąć, złodziej musi do tego sądu pójść sam.
Czy samą kamerę wolno było powiesić na klatce albo w oknie nad parkingiem, to osobne pytanie i osobny poradnik o kamerze na klatce schodowej.
Co musiałby zrobić złodziej, żeby Cię pozwać
Pozew o ochronę dóbr osobistych to 600 zł opłaty sądowej (art. 26 ust. 1 pkt 3 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych). Podpisuje się go imieniem i nazwiskiem, z adresem. W uzasadnieniu trzeba napisać rzecz, od której zależy cała sprawa: na nagraniu jestem ja. Bez tego nie ma czyjego wizerunku chronić.
To zdanie jest dla okradzionego cenniejsze niż sam film. Wcześniej miał nagranie nieznanego sprawcy. Teraz ma jego nazwisko z adresem i pisemne przyznanie, że to on wchodził na klatkę. Z tym idzie się na policję.
Skarga do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych nic nie kosztuje. Wnieść ją może jednak osoba, której dane dotyczą (art. 77 RODO), czyli znowu ten, kto jest na nagraniu.
A ile taki powód mógłby wygrać? Dobrą miarą jest sprawa z Opola, w której nikt niczego nie ukradł. Mężczyzna transmitował na Facebooku interwencję policji przy swoim uszkodzonym samochodzie i pokazał twarz dzielnicowego, mimo jego sprzeciwu. Skończyło się nakazem usunięcia filmów, przeprosinami na profilu i zwrotem 1537 zł kosztów procesu. Zadośćuczynienia, którego dzielnicowy żądał w kwocie 4000 zł, sąd nie przyznał, bo krzywdy nie udowodniono (wyrok Sądu Okręgowego w Opolu z 23 kwietnia 2024 r., I C 1077/22).
Tyle uzyskał funkcjonariusz nagrany przy zwykłej pracy. Złodziej przychodzi do sądu z filmem, na którym kradnie.
Przegrał nawet człowiek, którego twarz pokazano w telewizji i w internecie, gdy prokuratura szukała osób pokrzywdzonych jego przestępstwami. Domagał się 1,2 mln zł, a skończył ze zwrotem 7217 zł kosztów procesu za pierwszą instancję. Publikacja odbyła się za zezwoleniem prokuratora, wydanym ze względu na ważny interes społeczny, więc według sądu pozwany „działał pod ochroną prawa” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Łodzi z 28 sierpnia 2013 r., I ACa 350/13).
Wezwanie do usunięcia nagrania?
Przeczytam wezwanie i Twój wpis i powiem, czy żądanie ma podstawę, ile naprawdę ryzykujesz i co odpisać.
Żeby pozwać za wizerunek, złodziej musi najpierw napisać w pozwie, że to on jest na nagraniu.
r.pr. Bartosz Stasik
Zdjęcie sprawcy w sieci, wyrok dla sprawcy
Olsztyn, październik 2015 r. Mężczyzna traci w nocy portfel z dwiema kartami. W serwisie banku widzi potem pięć płatności zbliżeniowych na łącznie 100,51 zł. Sam obchodzi sklepy, ogląda zapisy monitoringu i na jednym z nich widzi, jak płacący jego kartą wita się z ekspedientką. Właściciel sklepu ustala nazwisko. Okradziony wrzuca zdjęcie sprawcy na swój profil w internecie z informacją, że to złodziej.
Sprawca w odpowiedzi żąda SMS-em 250 zł za zwrot portfela z dokumentami. Na rok i sześć miesięcy pozbawienia wolności skazuje go łącznie Sąd Rejonowy w Olsztynie (wyrok z 24 lipca 2017 r., II K 572/16). Do publikacji sąd odnosi się przy ocenie tych 250 zł: uznaje żądanie za wypadek mniejszej wagi, bo sprawca „działał sprowokowany przez pokrzywdzonego, który opublikował jego wizerunek w internecie bez jego zgody”.
Druga sprawa pokazuje, po co w ogóle publikować. W Gdańsku we wrześniu 2014 r. spod sklepu zniknęły dwa rowery, a następnego dnia trafiły do komisu. Kupujący jeden z nich przypadkiem zobaczył w internecie nagranie z kradzieży i skontaktował się z osobami prowadzącymi portal, a przez nich z okradzionym. Rower wrócił do właściciela, a umowa z komisu wskazała sprzedawcę. Same zapisy z monitoringu, jak zauważył sąd, nie pozwalały ustalić wizerunku sprawców. Obaj, sądzeni za całą serię kradzieży, dostali bezwzględne kary roku i dwóch miesięcy oraz półtora roku pozbawienia wolności (Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku, II K 1300/14, uzasadnienie z 13 lipca 2015 r.).
Olsztyńska historia ma jeszcze szczegół, którego nie widać w komentarzach pod nagraniami. Okradziony pisał, że sprawca ukradł mu portfel. Kradzieży portfela sąd nie ustalił: przyjął, że kartę sprawca znalazł, a portfel mógł zostać zgubiony. Wpis był więc w części nieprawdziwy. Właśnie tędy przebiega granica, o której dalej.
Gdzie teoria zamienia się w praktykę
Kłopot rzadko bierze się z samej twarzy na nagraniu. Bierze się z tego, co ktoś dopisze obok.
Pierwsza granica to prawda. Film pokazuje tylko to, co pokazuje, na przykład człowieka wynoszącego rower z klatki. Jeżeli wpis mówi więcej niż obraz albo na nagraniu jest ktoś inny, niż twierdzi autor, publikujący ryzykuje zarzut zniesławienia (art. 212 Kodeksu karnego) i spór o cześć przed sądem cywilnym. Prawdziwy zarzut postawiony publicznie w obronie społecznie uzasadnionego interesu przestępstwem nie jest (art. 213 § 2), tylko że chroni prawda, a nie przekonanie autora.
Jak to wygląda w praktyce, pokazuje sprawa z Kalisza. Portal internetowej telewizji opisał dwie kobiety jako złodziejki telefonu z imienin w restauracji i dał ich zdjęcie z czarnym paskiem na oczach. Znajomi i tak je rozpoznali, a kradzieży nikt nie udowodnił. Skończyło się zakazem rozpowszechniania zdjęcia, przeprosinami na stronie głównej portalu i 12 000 zł: 6000 zł dla jednej kobiety i 6000 zł na cel społeczny wskazany przez drugą (wyrok Sądu Okręgowego w Kaliszu z 25 czerwca 2014 r., I C 540/13).
W Grudziądzu sąsiad włożył do trzech skrzynek pocztowych kopie wyroku skazującego innego sąsiada, z pełnymi danymi, łącznie z numerem PESEL i nazwiskiem panieńskim matki. Sąd uznał, że wyczerpał tym znamiona przestępstwa nieuprawnionego przetwarzania danych osobowych (art. 107 ustawy o ochronie danych osobowych). Postępowanie warunkowo umorzył i zasądził 2000 zł nawiązki dla pokrzywdzonego (wyrok Sądu Rejonowego w Grudziądzu z 27 stycznia 2025 r., II K 32/24). PESEL w skrzynce to coś innego niż twarz z klatki schodowej. Ale im więcej danych ląduje obok nagrania, tym bliżej do tej sprawy. To druga granica.
Linia ryzyka
Twarz sprawcy na filmie z kradzieży to jedno. Zarzut, którego film nie pokazuje, i dane, których na nim nie ma, to drugie. Na tym drugim publikujący traci najwięcej.
Policja umorzyła, a nagranie zostało
Najczęstszy finał kradzieży z klatki nie ma nic wspólnego z wizerunkiem. Dochodzenie można umorzyć i wpisać sprawę do rejestru przestępstw już po 5 dniach, jeżeli zebrane dane nie dają podstaw do wykrycia sprawcy (art. 325f § 1 Kodeksu postępowania karnego).
Sprawa nie znika. Gdy pojawią się dane pozwalające wykryć sprawcę, policja podejmuje dochodzenie na nowo (art. 325f § 3). Rozpoznanie twarzy z nagrania przez kogoś z osiedlowej grupy to właśnie taka informacja. Na zażalenie na samo umorzenie pokrzywdzony ma 7 dni (art. 460 k.p.k.).
Umorzenie z powodu niewykrycia sprawcy?
Przeczytam postanowienie i obejrzę nagranie. Powiem, czy zażalenie ma sens i jak doprowadzić do podjęcia sprawy na nowo. Liczy się 7 dni.
Pytania
Nagranie, wpis albo wezwanie?
Wizerunek z monitoringu: wezwania i pozwy
Nie płacisz za godzinę. Płacisz za spotkanie, na które przychodzę po lekturze Twoich dokumentów. Konsultacja 350 zł: obejrzę nagranie, wpis albo pismo, które dostałeś, i powiem, czy zarzut ma pokrycie i ile naprawdę ryzykujesz. Jeśli trzeba, odpowiem na wezwanie albo poprowadzę sprawę o wizerunek za kwotę podaną z góry. Opisz sytuację w dwóch zdaniach albo zadzwoń: 605 416 025.
Konsultacja 350 zł, bez limitu czasu, także online w całej Polsce. Wolisz od razu wybrać godzinę? Umów termin. Tajemnica zawodowa obowiązuje od pierwszej wiadomości.
O autorze
r.pr. Bartosz Stasik, radca prawny (OIRP Wrocław, nr wpisu WR-3749). Prowadzi sprawy o ochronę dóbr osobistych i wizerunku, spory sąsiedzkie i sprawy wspólnot mieszkaniowych, we Wrocławiu i w całej Polsce. Autor serii poradników procesowych kancelarii, cytowany w mediach w sprawach kredytowych. Ostatnia weryfikacja merytoryczna tego poradnika: 13 października 2026 r. Więcej o kancelarii →
Podstawy prawne i źródła
| Źródło | Czego dotyczy | Tekst |
|---|---|---|
| Przepisy | ||
| Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych, art. 81 i 83 (t.j. Dz.U. 2025 poz. 24) | zgoda na rozpowszechnianie wizerunku i wyjątki | tekst urzędowy → |
| Kodeks cywilny, art. 23, 24 i 448 (t.j. Dz.U. 2026 poz. 795) | ochrona dóbr osobistych, zadośćuczynienie | tekst urzędowy → |
| Ustawa o kosztach sądowych w sprawach cywilnych, art. 26 ust. 1 pkt 3 (t.j. Dz.U. 2025 poz. 1228) | opłata od pozwu o ochronę dóbr osobistych | tekst urzędowy → |
| Kodeks karny, art. 212 i 213 (t.j. Dz.U. 2025 poz. 383) | zniesławienie i prawdziwy zarzut | tekst urzędowy → |
| Kodeks karny, art. 255b, w mocy od 23 sierpnia 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 988) | rozpowszechnianie w sieci nagrań czynów zabronionych | tekst urzędowy → |
| Ustawa o ochronie danych osobowych, art. 107 (t.j. Dz.U. 2019 poz. 1781) | nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych | tekst urzędowy → |
| Rozporządzenie (UE) 2016/679 (RODO), art. 77 | skarga do organu nadzorczego | EUR-Lex → |
| Kodeks postępowania karnego, art. 325f i 460 (t.j. Dz.U. 2026 poz. 490) | umorzenie dochodzenia wobec niewykrycia sprawcy, termin zażalenia | tekst urzędowy → |
| Orzecznictwo | ||
| Sąd Rejonowy w Olsztynie, wyrok z 24 lipca 2017 r., II K 572/16 | zdjęcie sprawcy w internecie, skazanie sprawcy | Portal Orzeczeń → |
| Sąd Okręgowy w Opolu, wyrok z 23 kwietnia 2024 r., I C 1077/22 | wizerunek dzielnicowego na Facebooku, zadośćuczynienie oddalone | Portal Orzeczeń → |
| Sąd Rejonowy w Grudziądzu, wyrok z 27 stycznia 2025 r., II K 32/24 | kopie wyroku z danymi sąsiada w skrzynkach pocztowych | Portal Orzeczeń → |
| Sąd Apelacyjny w Łodzi, wyrok z 28 sierpnia 2013 r., I ACa 350/13 | wizerunek przestępcy w telewizji i internecie za zezwoleniem prokuratora | Portal Orzeczeń → |
| Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ w Gdańsku, II K 1300/14, uzasadnienie z 13 lipca 2015 r. | nagranie kradzieży w internecie, odzyskany rower | Portal Orzeczeń → |
| Sąd Okręgowy w Kaliszu, wyrok z 25 czerwca 2014 r., I C 540/13 | zdjęcie z paskiem na oczach i niewykazany zarzut kradzieży | Portal Orzeczeń → |